Muszla na brzegu nocy
Dodane przez złoty deszcz dnia 09.09.2026 04:36
Śniła mi się wśród fal,
nie z wody, lecz z oddechu.
Jej skóra - słońce w pościeli,
jej głos - sól w powietrzu.
Został po niej zapach,
nie z perfum, nie z morza,
lecz z tego, co między snem a ciałem,
między pragnieniem a pamięcią.
Wciąż jest jak muszla -
zamknięta, lecz mówiąca,
niesiona przez sen
na brzeg, gdzie budzę się sam.