NAZWIE CIĘ
Dodane przez Grzegorz Moss dnia 01.09.2026 06:00
"Lud omamiony pozorną korzyścią często pragnie własnej zguby."
Machiavelli, 1513r.



W czas apokalipsy, zakwitł u progu
hydrą parady stali,
trwogę policzył...
- szpalerem nagich stali.
Żołdaka sandały
poczuli,
amnezją sandałów chwały.

Co było, a zapomniane przepaścią,
choćbyś skrył się - wróci, ukorzy,
świadków pozbędzie,
oszuka rozpacz,
krzywd nie wyrówna...
ostudzi.
Cembrowiną obietnic uznoi,
ukoi osądem prawości
- abyś czcił jego sandały,
pozoru ornamentem,
zuchwałe.

Złota, zasłynie kotarą, sowitą krainom
- choć jesteś Ablem,
nazwie cię Kainem
- byś pościł, poświęcił...
abyś oddał, swoje sandały
dla słusznej,
podstępu pochwały.

Po-sępny, poznawszy, którego oszukał,
wypleni owoc złego,
bezgrzeszny - nie rozgrzeszając,
bo taka moc jego...
- abyś chwalił jego sandały
i wytrawnej
grabieży, przewały.

Natchniony przywoła, a zawoławszy,
spełni wyrok, jak na nikczemnym,
i nie wymościsz już zbędnej
mowy dzieci swoich
- aby czyścić
jemu sandały,
dla jego sandałów chwały.

- Więc, nie kwituj Ablu przygody zgody,
hybrydowo barwionej,
brzęczącej swobody.
- Więc, przemów Ablu...
Skałą skały bądź,
chrobry bądź
- ratuj swoje sandały.