Śmierć o geniuszu cyrkowym
Dodane przez Krzysztof Bencal dnia 20.04.2026 07:13
Bożego Narodzenia nie mogę już zdzierżyć:
na stołach są opłatki - zmiażdżone kartony
bez prezentów - a w środku okrągłych torowisk
kolejek elektrycznych siedzą sobie dzieci.

Dawno nie działa na mnie magia Wielkanocy,
bo choć w jej czasie słychać amfiteatralne
klaskanie w rytm kapiącej krwi, próbujesz, Panie,
do pociągu, co pędzi do Betlejem, wskoczyć.

Czy lubię jeszcze zwykłe dni, gdy wszystkich hostii,
zakopanych gdzieś w raju, szuka Bóg sklerotyk,
a blask słońca to prośby ostatniego peta,

rzuconego na plac w dniu państwowego święta?
Nieświadom swej głupoty, oddaję cześć śmierci.
Robię to, co wszyscy. I skrywam swe obrzędy.