Z dołu do góry
Dodane przez Robert Furs dnia 28.08.2018 13:36
 
Nie dorabiam klucza. Gdzieś pomiędzy
rockiem a jazzem zaznaczyłem
wielobarwne kleksy. Wodzie

nie śpieszno, jest nurt i czas. Pięciolinia
rozlewa sfermentowane dźwięki -
ciecze spływają po ciałach,

zabliźniając rany na duszy. Roztłoczyłem
szalone wizje do własnego dna i z powrotem
ku swingującym trąbom.