Selfie to za mało
Dodane przez Robert Furs dnia 02.07.2018 22:01
 
Chcę odkleić dzień z albumu,
podrzeć go na puzzle. Najwięcej śmieci
zwykle jest w kącie. Księżyc

spod łóżka utrwala ślad rzeczywisty.
Pstryk, pstryk. Zbiegi okoliczności
rozmnażają się wniebogłosy. W jednej

chwili liście z pór roku spadają na twarz.
Ludzki gąszcz w zmowie z pikselami,
bez łaski, wdzięczy swój koloryt

w świetle i cieniu.