a to jeszcze nie koniec -/dwutakt/
Dodane przez kaem dnia 11.02.2018 11:43
nigdy nie przypuszczałem że chwili doczekam
kiedy wstyd za współziomków przyjdzie jeść łyżkami
błąd przy urnie rzecz z flauty zamienił w tsunami
trzeba wzrokiem do nikąd przed światem uciekać
minął czas ciepłej wody tej do przewidzenia
nie jak teraz gdy nie wiesz co z kranu popłynie
jak lód zimna czy wrzątek parzący tak silnie
każąc w każdym przypadku przekleństwa odmieniać
a to jeszcze nie koniec pora myśleć zatem
jakby się uodpornić na przyjście sromoty
planującej na wszystko wprowadzać podatek
niezbadane są bowiem rezerwy głupoty
dzwoni dzwonek listonosz boję się otwierać
skąd mam wiedzieć co w sobie przesyłka zawiera
...
i znów ktoś coś spartolił nie mnie to oceniać
nie brakuje mądrzejszych do krytyki skorych
tak właściwie co mi tam że ktoś coś spartolił
guzik mnie to obchodzi ja spokój mam w genach
jak do dziadka strzelali kulom się nie kłaniał
choć nic nie miał wspólnego z niejakim Świerczewskim
ojciec gdy skazywali za incydent czeski
w sądzie fuck you pokazał a nie zmienił zdania
sam też na transparenty przy każdej okazji
co popadło wrzucałem przegrzewając umysł
dając przykład potomnym ułańskiej fantazji
w walce o ludzką godność i poczucie dumy
a dziś jątrzą się rany i żyła mi rośnie
przyjdzie chyba raz jeszcze przeczytać "Przedwiośnie"