NSA
Dodane przez Świetlik dnia 20.12.2017 08:52
pamiętam dzień, w którym odwzajemniłeś moje ciepłe dłonie
na twoim karku i plecach,
płytki oddech w klatce piersiowej.

w powietrzu unosił się cierpki zapach parzonej americano
i jakiś detergentów, wybrałeś ubikację So Coffee przy rondzie ONZ.

minął rok, znamy się nadal tylko dwa tygodnie.

jechałem dzisiaj tramwajem na popołudniowy fun,
mignąłeś mi chyba gdzieś obok Ilmetu, słońce się lało na twoją twarz,
może to nie ty, może to któryś z nich, byłeś do nich podobny.

chyba puściłeś mi oko, może, musiałem przymrużyć oczy, bo słońce.
uśmiecham się do tej myśli.

mam nadzieję, że też się dobrze bawisz.