oddalasz się
Dodane przez Świetlik dnia 07.12.2017 23:05
środa, jedliśmy w Sfinksie na Alejach Jerozolimskich, wcześniej zabrałeś mnie do kina.
nawijałeś, jak ci minęły te trzy dni od naszego ostatniego spotkania.
mieliśmy się spotkać dopiero w weekend,
ale tak jakoś wyszło, obaj bez planów na dzisiaj.
bardzo lubię twój śmiech. przeplatałeś nim swoje anegdoty.
mówiłeś, a jednak jakoś inaczej, brzmiałeś inaczej.
przez pierwszą chwilę nie mogłem się połapać.
patrzyłem na ciebie ze zdezorientowanym uśmiechem.
przypatrywałeś mi się często, tak inaczej.
dotarło do mnie w końcu.
gestykulowałeś, trochę nerwowo. przysuwałeś często dłonie do moich.
głupio mi się zrobiło, jak zrozumiałem.
spuściłem wzrok.
ja myślałem, że my się ostatnio tylko ruchamy,
miało być przecież bez zobowiązań,
a ty ze mną po prostu uprawiałeś miłość.