Kaganek na szydle
Dodane przez Robert Furs dnia 14.10.2017 11:46
Pod wczasami grusza ugięła się trzy razy. Koniec
niby, a przecież to początek roku. Dzień do dnia
i znowu wrzesień. Uzgadniam kolejne
ukłucie. W tym świecie liczę litery, wyrazy
i zapomogi. Kto by tam mierzył kartki
w zeszycie. Pijmy za dnie i noce,
za ekshumowany z zamrażarki drób - pachnie
marynata. Może wytrwamy do ferii. Przyszłe lato
dopiero w wakacje nabierze smaku
doczesnych przypraw.