patrząc w lustro - /dwutakt/
Dodane przez kaem dnia 07.10.2017 15:29
z tej perspektywy daleko do rozsądku

mogłem przepuścić dostawczaka
albo dojść do świateł

zebra migocze błękitnie
- jak się pan nazywa? proszę się nie ruszać

tak już tylko to mogę


...
i cóż powiesz cóż powiesz niedoskonały
że mrok gęstnieje brakiem słów
że nie masz się z kim pożegnać?

rozgoryczenie nie bierze się znikąd
odchodzisz niespełnieniem nie z braku wiary
ale za naiwność gdzie nie trzeba pokładaną

twoje wszystko nie było równaniem
z wieloma niewiadomymi lecz niewiadomą
której nie potrafiłeś dorównać

nie pytałeś komu jesteś potrzebny
nie pytałeś czy ktokolwiek ciebie dostrzega
więc nie pytaj czemu przychodzi noc

milczysz to dobrze że milczysz