Zapach rozpadających się hadronów
Dodane przez Robert Furs dnia 06.10.2017 22:15

Klatka po klatce naświetlam, przyciemniam
niechciane wspomnienia. Oczodołów
też nie pamiętam, tkankę miękką

zjadły robaki. Przyroda zrówna jedność
z miłością. Słowo jest słowem, kochanie,
a myślniki rozszarpują uczucia.

Pamięć tkwi w niepamięci. I chociaż
kropla żywicy kopuluje z resztką światła,
nabieram ciemnej energii, by powstały

anomalie w teraźniejszości.