W istocie, chodzi o ogonek lub jego brak.
Dodane przez adaszewski dnia 04.09.2017 17:10
Przed samym sobą - jak akt onanizmu
albo rachunku sumienia - przeprowadzę
feministyczną krytykę Hannah Arendt.
Najpierw jednak skrytykuję siebie:
rachunek sumienia i onanizm? Doprawdy
dowcip, który ujawnia lęk przed nieznanym,

przed tym, co zawsze było nieosiągalne,
choć obecne w onanizmie i żalu.
Chcę dostać się do tego teraz, stawiając
postulat współistnienia ścisłego podziału
na publiczne i prywatne z kobiecym
"lęk bierze się z podziału i ukrycia".

Lek bierze się z podziału i ukrycia.