Wieczór w Małym Cichym
Dodane przez Janusz dnia 29.08.2017 04:31

Gasną, przesycone słonecznym żarem, obrazy dnia -
szary pędzel zmierzchu błąka się po zboczach.

Koncertuje ukryta w trawie kapela świerszczy.
Świecą, odbite w strumieniu, blade ogniki gwiazd.
Sennie pochylają gałęzie zmęczone świerki.

Na podpałce z melancholii rozpalamy ognisko -
płomień namaszcza twarze migotliwymi cieniami.
Słychać syczenie - nie bój się, to tylko iskra kona.

A hen wysoko, zachłanne palce poezji po omacku
przeszukują góry - może odnajdą właściwe słowa.