Słowo przed podróżą
Dodane przez Janusz dnia 14.08.2017 22:01
W rozkwicie upalnego lata pragnę
porzucić szarość betonowych brył
i powędrować z rozśpiewaną gitarą
przez roztańczone trawy połonin,
łapiąc w dłonie bieszczadzkie anioły.
Tam, z dala od latających wkoło
zatrutych strzał złości i nienawiści,
wypełnię pustą pięciolinię nieba
melodią roziskrzonych gwiazd.
Mam nadzieję, że uniesienia moje
w chwilach zadumy i szaleństw
będą radosne jak uśmiech dziecka
i nie zgasną niczym rój Perseidów.