Było wesoło
Dodane przez Janusz dnia 07.08.2017 23:25

Sąsiedzi zaprosili mnie na ognisko.

Piosenki, wspomnienia, kawał o majtkach.
Urocze dziewczę z gitarą ciepłym głosem
wmawia, że my nie wiemy co to lęk,
na dowód czego podchmielony osiłek
wspina się na sam czubek starego dębu.
Dziadek-powstaniec opowiada,
jak wpuścili go w kanał pełen szczurów -
żarcikom i śmiechom nie ma końca.

Mistrz ceremonii rozgrzebuje ogień -
wszyscy odstawiają na bok kieliszki
i chwytają za zaostrzone patyki.
Dziobią z niezwykłą determinacją,
bo przecież najważniejsze są kiełbaski,
a nie jakieś tam bajki o bohaterstwie.

Od tych zabiegów rwie się na strzępy
sens obecności człowieka tutaj.