sen o Warszawie
Dodane przez Jacom Jacam dnia 02.08.2017 07:31
wyobraź sobie dwieście rzędów
po tysiąc pustych krzeseł
nie zasiądą na nich
mierzeni hałdami popiołów mieszkańcy Woli
będą wolne od zagruzowanych na Starym Mieście
nie zajmą ich zgwałcone i zabite na Zieleniaku
nie dotrą kanałami z Mokotowa i Żoliborza
ani Powiśla czy Czerniakowa
zostaną w bezimiennych grobach
przyjdzie garstka zgarbionych
wygładzając zmarszczki wzruszeniem
jak fałdy wspomnień na wyblakłych opaskach
banda głupców z racami w rękach
zatańczy na cmentarzu chocholi taniec
chce umierać stojąc choć nic im nie grozi
niż żyć na kolanach i się z nich podnieść
gdy modlitwa wybrzmi
moja Warszawa odeszła z płomieniem zniczy
ciszę i smutek zamieniając w ryk klaksonów