„Na stacji Międzyradość”
Dodane przez Arthur dnia 07.07.2017 22:41
I
Zabijam czas
Nieskutecznie
Ale wciąż walczę
Choć wiem, że stoję na straconej pozycji
W tym samym czasie czas zabija mnie
Nieskutecznie
Ale wciąż walczy
Choć wie, że stoi na zwycięskiej pozycji
Nieskutecznie, bo obaj wciąż żyjemy
I mamy się nawet nieźle
Z tym, że czas trochę lepiej
II
Muszę być cały czas w pogotowiu
Czekać na sygnał
Który nie chce nastąpić
Jeszcze pięć godzin do spania
A mi już się skończyły pomysły
A mi już się skończyły chęci
A mi już się skończyły uczucia
Jej zresztą chyba też
Czasem następuje sygnał
Wtedy na chwilę mam zajęcie
Wtedy na chwilę zabijam czas skutecznie
Potem znowu tylko czekanie
III
A ja chcę wyjść z pogotowia
Na ulicę
Do ludzi
Do muzyki
Do wyników sportowych
Ale nie mogę
Nie ma alternatyw
Nie ma odwrotu
Nie można się wypisać
Nawet za karą umowną
A mówią, że dzieci to największa radość
Chyba tylko między Miedzeszynem a Międzylesiem
Na stacji Międzyradość
Pomijanej przez większość pociągów SKM-ki
Za mało pasażerów