zapach warkocza - /dwutakt/
Dodane przez kaem dnia 03.07.2017 11:07
czeszę słowa jak włosy rozdzielam na wersy
nie za wiele bo przecież ledwie trzy wystarczą
żeby zapleść kolejny poetycki warkocz
nie ostatni a z całą pewnością nie pierwszy

nieistotne wydają się długość i kolor
ale od tych poprzednich czymś różnić się winien
może stworzyć okazję by nadać mu imię
mogli ci co mniej pisać bardziej czytać wolą

prosząc tylko nim zaczną strofy rozplątywać
nie szukali na siłę tego czego nie ma
bowiem pośród piszących niekiedy tak bywa
że ważniejsza jest forma a trochę mniej temat

i nie kryję nadziei tak plotąc po nocach
dotrzeć do miłośników zapachu warkocza


...
jeszcze tak niedawno słów bukiety kwitły
i aromat kawy niósł się po mieszkaniu
dotyk był dotykiem niezwykle niezwykłym
i nikt z nas nie myślał o zapominaniu

nie pytamy czemu milczy retoryka
nawet zegar ścienny jakby stracił mowę
szerzej dziób rozdziawia różowy pelikan
ustrzelony kiedyś zakochanym słowem

czas najdoskonalszy ze wszystkich kronikarz
wolno skrupulatnie torsem w pałąk zgiętym
pisze zakończenia w naszych pamiętnikach
siorbiąc przeraźliwie czaj z dodatkiem mięty