Rozmowy przy ostrzeniu łańcucha
Dodane przez Robert Furs dnia 21.05.2017 12:12
Ostrzę ogniwa, uderzam w blat,
czekam. Odgłos zwykle jest echem politycznej
zaszłości. Każdą rysę można
uszlachetnić - na zabytkowym stole
nie kroi się chleba. Krzyczę. Odrosty
pokazują młodość, gałęzie biegną do drewna.
Z drugiej strony to las podchodzi
do zbrodni. Między trwaniem a śmiercią głuche pnie
odsłaniają mój grzeszny żywot. Piły tną.