Brak nadziei.
Dodane przez me_myselfandI dnia 18.04.2017 16:16
Ogłupiałymi czynami bezsensu,
podkradamy kawałki szczęścia rzeczywistości.
Zaś zatruci zawiścią,
dusimy się pod ciężarem konsekwencji słów raniących.
Ach, tak bardzo boimy się zła,
że chcąc go uniknąć, tulimy się w jego ramiona popadając w obłęd.
Czyż oślepienie stało się światłem naszego bytu,
że nie potrafimy znaleźć drogi wiodącej do łez szczęścia?
Jakże przerażający jest skutek ciągłej pogoni po ogniu nieśmiertelnej nieżyczliwości.
Topimy się w bagnie,
nie widać nadziei.