Fraszka - Na golasa
Dodane przez felek1 dnia 29.03.2017 22:44
Wyszedł sobie raz golas
Z morza z zimnej kąpieli.
Napakowany dryblas
Gatki stracił w kipieli.
Pannę śliczną zobaczył,
Która na brzegu stała.
Blask słońca ją otoczył
Wdzięki swe opalała.
Stanął przed nią szpanując,
Naprężył części ciała.
Ona swe usta krzywiąc
Wymownie w dół spojrzała.
I kpiąc z jego dizajnu
Rzekła: "Jesteś pan zerem!"
"Nie oceniaj kombajnu
Ze złożonym hederem..."