prawda
Dodane przez porzeczkowe dnia 23.03.2017 20:26
gdy miałam sześć lat
matka czesząc mi włosy
przed snem czytała
o miękkich sukniach
białych grzbietach koni

kilka zim później
w wygniecionej taniej sukience
zakładając plastykowy kolczyk
pytałam jej mamo gdzie jest życie
diamenty i bal

lekko pochylając głowę
unosiła kącik ust
w milczeniu jakby czekała
aż zrozumiem prawdę

nie mogłam wtedy wiedzieć
że pięćdziesiąt lat później
największym skarbem będzie dziesięć
pałeczkowatych palców
które drżąco przynoszą herbatę
wstrzymują burzę chronią przystań
na zakrętach wskazują znak
tu idź
podtrzymam cię
poranną dłonią