W martwym języku
Dodane przez Robert Furs dnia 12.03.2017 18:05
Napój bez krzyża i gwiazdy. A tylko
przez wnętrze jesteś nadal tym, kim jesteś.
Wynajem miejsc. Z siebie w nas wlewa
nadwyżki wyobraźni - dzierżawco dusz,

składniki musują. W znakach Pan Izydor
nie widział jednak śladu twarzy.
Zmąceni. Minuty wsypane do naczynia

wyparowują bez cierpienia, bez półksiężyca -
czas ucieka, czas płynie, czas się

wykluwa i wykuwa imiona.