***
Dodane przez rene dnia 10.03.2017 17:08
Zatapiają mi statek.
Łódź, co łapie równowagę,
zabrali wiosła słów i czynów.
Puścili prąd, który pcha mój statek
wedle ich steru.
Rozcięli sztywne płótna żagli
kłamstwa i kamuflażu.
Dryfuje mój statek, co raz mniej pewnie.
Wody nabiera dziurawa burta.
Morze pochłania intymny statek,
zalewając najgłębsze prochownie.
Moczy stopy woda.
Stoję nagi przed tłumem.
Stopy moczy woda.
Jestem taki. Będę. Byłem.