Wstęp do rozgrzeszenia
Dodane przez Robert Furs dnia 05.03.2017 14:31
W obawie, aby nie sparzyć stóp,
rozgrzewam się. Koniec milczenia rozpoczyna
rozmowę, każdy dzień powoduje, że nadal
jestem stworzeniem - dzielę więc tożsamość
z powtórzeniami. Do dna przytwierdzam
przypalone dni. Odślepiam swoje oczy,
oddaję sobie dłonie. Każda przestrzeń
i miejsce to nie wola Boga,
lecz moja i tych przede mną wina,
wielka wina.