myśli ubrane w słowa... język
Dodane przez Alfred dnia 05.03.2017 02:34
pamiętaj że język
jest jak ostra szpada
roztropny pomyśli
zanim pchnięcie zada
ten sam mały organ
przeklina i zniesławi
kłamie judzi urąga
modli czci błogosławi
mądry nim słowo powie
pomyśli dość razy
długo się goją duszy
zadane urazy
o języku już tyle
przysłów napisano
łatwiej nad nim panować
gdy się modlisz rano
roztropny wdzięczną mową
przyjaciół zdobywa
w pokoju i radośnie
dni swoich dożywa
kiedy cię język swędzi
odpowiedzieć hardo
przepłucz usta lizolem
i zakąś musztardą
mądry nie wybucha
gdy powstają spory
wie że czas leczy rany
i uczy pokory
gdy ci się zdarzy chlapnąć
biegnij się pogodzić
małej iskierce w pożar
łatwo się przerodzić
jaźń za językiem
czasem nie nadąża
pokorny przeprosi
krnąbrny się pogrąża
jak rzekł apostoł Paweł
język chociaż mały
kołysze oceany
kruszy twarde skały
wdzięcznie i powściągliwie
używaj języka
utrapionemu sercu
będzie jak muzyka