''O wiośnie''
Dodane przez smutnypoeta dnia 01.03.2017 20:14
Za oknem pociągu,
patrzę z westchnieniem,
Jak maj pędzlem pachnącym
maluje pejzaże.
Szyn stukot, usychanie - Ja do Ciebie.
Kiedy mnie dłonie ciepłe powitają,
a serce czule ugłaszcze.
Stacja już ostatnia,
I tak blisko mi do wiosny.
Czeka mnie sama, niepozornie stojąc
W malinowym wietrze.
Biorę za rękę, wiosnę najpiękniejszą
I przez śpiew słowiczy prowadzę,
wprost pod ołtarz z rosy utkany.