Piroliza
Dodane przez tomkos1234 dnia 13.02.2017 22:44
Popołudniowa myśl - jestem zadymiony.
Wypalić ostatnie cygaro zatopiony w
śnieżnobiałej pościeli. Po cichu, wymazać
z ciała wszystkie hieroglify, pasma, freski.
Namalowane na skórze, zębach, włosach.
Wyryte jako informacja zwrotna.
Dla wszystkich, którzy nie potrafią rzucać.
Rzuciłem palenie, miałem kurwiki w oczach,
kiedy przez okno zajrzała zapłodniona
kobieta, a dym przenikał otwory jej ciała.
Wkradłem się przez jej nozdrza - we wnętrze
i jak odkurzacz - sprzątam po sobie, wszędzie.