O poranku
Dodane przez Robert74w dnia 21.01.2017 23:48
Przez lekko uchylone okna duszy wdzierają się pierwsze dźwięki
Nocne marzenia mieszają się z rzeczywistością
Długie smugi światła zalewają umysł pytaniami
Gdzieś obok miarowy oddech, lekko ułożony na poduszce dzielnie przebywa bezkresne krainy
Sen jego lekki i cichy uniesiony w kosmatym futerku nie marźnie w nocnej czerni
Otoczona futerkami, wtulona w miękkość spokojnie śpisz
Lekko rozedrgane powieki uchylone usta, dziecięca błogość
Nad Tobą strażnik nocną wartą znużony dzielnie trzyma nieboskłonu parawan
Twój niespokojny oddech to jego lęk, twoje łkanie do jego płacz
Zdecydowanym ruchem odgania koszmary, osłania przed złem
Spokojnie śpij
Spokojnie śnij
Odpoczywaj
Kiedy dzień przegoni noc i oczy Twoje napełni światło, nie dostrzeżesz go obok Siebie, rozpłynął się w porannej zorzy
Lecz możesz być pewna że on tu wciąż jest.... silnym ramieniem osłania, tuli największy skarb, bawi się kosmykami Twych włosów....
I tylko małe futerka wciąż tu są