opowieści ze starego pieca : wałek i krasnoludki
Dodane przez Alfred dnia 13.01.2017 23:08
...
o tym co się działo dalej
nową baśń napiszę

misie miodem się raczyły
skry w piecu trzaskały
leśniczemu blade lica
nieco zróżowiały

za górami, za lasami,
żyło dwóch krasnali
zanim dziadek się rozkręcił
znowu w drzwi ktoś wali

otwórzcie mi dobrzy ludzie
poratujcie w biedzie
bo mi chłopa rozszarpały
dwa głodne niedźwiedzie

do chałupy jak grom wpadła
żona leśniczego
zobaczywszy chłopa zbladła
nieco podpitego

a że wałek z sobą miała
dla samoobrony
gdy leśniczy go zobaczył
prysnął jak szalony

niedźwiedziska po swym grzbiecie
wałkiem oberwały
zaszyły się w ciepłej gawrze
i do wiosny spały

cicho w chałupie się zrobiło
znikły gorzkie żale
nagle w drzwiach się pojawiły
dwa małe krasnale

z popielnika skry sypnęły
dziadek wąs podkręcił
i przybyszów by usiedli
koniaczkiem zachęcił

za oknami wstawał ranek
kogut płoszył ciszę
o przygodach krasnoludków
nową baśń napiszę