Pasternak
Dodane przez adaszewski dnia 09.01.2017 20:53
Nie o morze przecież chodziło
ale o alkohol, o tę przedziwną
przypadłość ciała i duszy, i jeszcze czegoś, czego
byle jak się nie nazwie, bo po co? Jednak

jakoś przecież trzeba. Ależ
nagromadzenie słów, ależ przeciągły wydech!
Bo właśnie na wydechu wypowiada się słowa:
"Tędy przeszedł paznokieć zagadkową

szramą, jutro przeczytam, zrozumiem
a dziś pieścić ukochaną tak
jak ja wyłącznie umiem". Wróciłem znad morza w taki
sposób, w który nie wrócił nikt przede mną.