opowieści ze starego pieca
Dodane przez Alfred dnia 06.01.2017 23:23
dawno temu w naszym domu
gdy zdun piec postawił
dziadek zdrowo go rozpalił
potem baśnie prawił

ciepło z pieca się wokoło
sennie rozchodziło
posłuchajcie moi mili
co się wydarzyło

za górami, za lasami,
siedmioma morzami...
wtem słyszymy trzask i krzyki
za naszymi drzwiami

otwierajcie dobrzy ludzie
ratujcie mnie w biedzie
bo mnie gonią wygłodniałe
dwa wielkie niedźwiedzie

to leśniczy wystraszony
robił raban taki
wpadł do izby jak szalony
za nim dwa futrzaki

wystraszyliśmy się wszyscy
niedźwiedzi i chłodu
tylko dziadek ze spiżarni
przyniósł dzbanek miodu

usiedliśmy koło pieca
śmiech rozpraszał ciszę
o tym co się działo dalej
nową baśń napiszę