Wiersze kolibry
Dodane przez Janusz dnia 03.01.2017 12:23

Sójka

Splądrowała kilka gniazd
udając odlot za morze
poleciała do cienistego jaru

Spod kapeluszy grzybów
wybiegły ufne jaszczurki


Leśna nimfa

Rozchyliłem bluzkę z liści
zapinaną guzikami poziomek
zacząłem całować jej piersi

Zdumione wiewiórki
znieruchomiały


Chwila ulotna

Oparta o kontuar nocy
przesuwasz oczami gwiazdy
za linię horyzontu

W twoich oczach zabłysły
pierwsze promienie słońca


Burza

Nad górami zapadła ciemność
złote zygzaki błyskawic
rozświetlają szczyty

Przyklejony do ściany
drży ze strachu człowiek


Przedświt

Karłowacieje ciemność
prostują się drzewa i kwiaty
barwy wracają na swoje miejsce

I tylko trochę żal
gorączki letniej nocy