z cyklu uśmiechnij się: lubię kiedy się złościsz...
Dodane przez Alfred dnia 23.12.2016 23:11
lubię na ciebie patrzeć
skąpaną w wieczorze
twój uśmiech mi zapewnić
sen spokojny może
lubię kiedy do pieca
dokładasz polana
gdy pachnącą kawę
zaparzasz mi z rana
lubię gdy się uśmiechasz
łzy skrywasz rzęsami
przemywać drżące serce
twymi wzruszeniami
lubię kiedy w tramwaju
niby to przypadkiem
udając obojętną
spoglądasz ukradkiem
lubię kiedy się złościsz
tłuczesz stare graty
bo mogę na zgodę
kupować ci kwiaty
lubię gdy ci się zupa
przypali czasami bo
mogę cię częstować
pizzą i frytkami
lubię gdy się smutek
jawi na twej twarzy
bo mogę ci darować
współczucia wyrazy
lubię kiedy ci oczko
pończoszkę ozdobi
natura tak cudownie
twoje nogi zdobi
lubię gdy ci obcasik
przy buciku pęka
pozwalasz mi wtedy
nosić cię na rękach
lubię ciebie przepraszać
w żalu skrusze brodzić
cudownie się można
każdej nocy godzić
gdy człowiek kocha szczerze
nie wadzą mu wady
życzę byśmy miłością
znaczyli swe ślady
poza konkursem
lubię kiedy kocioł
garnkowi przygania
bo to pustkę bezdenną
blaszaków odsłania
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 Wszystkich i życzę dużo zdrowia.