donosy - dwutakt
Dodane przez kaem dnia 18.12.2016 12:24
a na Kasztanowej nie ma już kasztanów
od lat na Lipowej nikt trenów nie pisze
uciekły z Wierzbowej dźwięki fortepianu
i tylko na Cichej słychać głuchą ciszę
dawno wyprowadził się Sted z Topolowej
gdzie kiedyś cyprysy nie wspomnisz Norwida
przetrwać się udało brzozie na Brzozowej
ale na Grabowej już grabów nie widać
w ubiegłym tygodniu padło na leszczyny
bezwstydną nagością straszy Leszczynowa
poddały się hasła i ja razem z nimi
- ochrona przyrody - to dziś puste słowa
czuje się bezpiecznie bez w moim ogrodzie
lecz świerkom przy płocie trzęsą się porcięta
mnie również bo przecież chrześcijański złodziej
pamięta że wkrótce wigilijne święta
na wieży kościoła dzwony po to biją
by Bogu za piękno na ziemi dziękować
o tych dzięki którym ludzie jeszcze żyją
żadnych modlitw myśli ni jednego słowa
...
wielki patrioto z maleńkiej gminy
co piszesz posty nadzwyczaj lekko
czemu nie szukasz poczucia winy
gdy nawet nie wiesz gdzie jest Aleppo
jestem brudasem i oberwańcem
ale się wcale tego nie wstydzę
we śnie też czasem tak jak ty tańczę
i zamiast dymu obłoki widzę
nawet gdybyśmy się zamienili
miejscami i tak nic nie zrozumiesz
empatia obca ci w każdej chwili
lecz wiesz o wszystkim czego nie umiesz
hańba bohater mówisz bezbłędnie
chociaż z pisaniem widzę masz kłopot
o jedno proszę byś miał na względzie
że los nas może zamienić z sobą
życie potrafi nas upokorzyć
wojna z niektórych uczynić bestie
chcę ci świąteczne życzenia złożyć
bo jeszcze żyję bo jeszcze jestem