Julia w portkach Zygfryda Tengiera
Dodane przez Robert Furs dnia 04.12.2016 02:21
Lokomotywa rozrywa kurtynę. Malarz jeszcze
nie śpi, dramaturg przegląda cudze
piszczele. Tragedię rozpoczyna

kilka portretów - stąd także odjeżdżał pociąg
do Kielc! Teraz gwizd. Babskie kości
złączone z Pęksowym Brzyzkiem

szukają starego palacza i gówno. Grób wciąż
bez świec, a smród z kotła unosi się
do nieba, bo przez kieszenne dziury ziemia

jest cięższa, co dzień cięższa.