Nocny spacer
Dodane przez Janusz dnia 29.11.2016 16:26

Przede mną rozległy masyw
ciemnookich betonowych brył
przyczajonych warowni
pieczar ze śpiącymi rycerzami
księżniczkami i smokami

Na mojej ulicy nie ma neonów
w żółtym półmroku latarni
przemykają spóźnione cienie
pijak czule rozmawia z bramą
a dziewczyna o smutnych oczach
wpatruje się w okno szpitala

Na granatowym obojętnym niebie
mieni się i wiruje drgająca łuna
spazmatyczny oddech miasta
wysoko tlą się ogniki gwiazd

nikomu niepotrzebnych