Skazani na pośpiech
Dodane przez Robert Furs dnia 06.11.2016 02:14
Czas goni, ktoś ucieka. Wszystko tu trąci
myszką i kręci cyferblatem. Chłopczyk
z cukrową watą na patyku wchodzi

w zapomniane historyjki. Zegar pana Boga
to nie karuzela. Teraz minuta koło strzelnicy,
cel - pal! Niby to dobry wieczór,

ale nie ma czasu na zmyślne pocałunki - jest
już ciemnawo, trzeba się zbierać do domu,
by nastawić chwile na potem.