Świeża warstwa
Dodane przez porzeczkowe dnia 25.10.2016 18:09
Znów Cię odwiedzam:
leżysz cicho, myślisz
jak bardzo opuścił mnie Bóg.
Skapuje na Ciebie mój dzień,
gorzki smak przywołuje grymas,
pęka najkwaśniejszy owoc.
Spoglądam za ramię-
z tyłu ty i ja lekko pochylamy głowy:
Magdo zostałaś sama.
Gdy Cię odwiedzam,
leżysz cicho pokryty grudą ziemi.
Na świeżej warstwie przyklękam,
ze skrzeli wyrywam pęczek słów.