nie damy rady - dwutakt
Dodane przez kaem dnia 16.10.2016 10:39
pamiętam jak się śmiałem z tych twoich sonetów
kiedy mi je czytałeś przy starym śmietniku
powiedziałeś że poznać prawdziwych poetów
można nie po ich wierszach ale pamiętniku

w którym to notowali i nad wyraz skrzętnie
wszystko czego i o czym napisać się bali
ukrywając przed światem rysy własnych pęknięć
na sercu co nie było z damasceńskiej stali

poprosiłeś mnie jeszcze żebym w razie czego
zabrał sobie sonety a twój notes spalił
zaciągnąłeś się dymem wydmuchując niebo

potem żeśmy w duecie Bułata śpiewali
coś że ziemia się wierci że ziemia się kręci
jakby prośbę o pamięć by żyła w pamięci


...
nadchodzi pora czerstwego chleba
opadłych powiek i ust zamkniętych
myśli biegnących do wszystkich świętych
których nie wiemy bać się czy nie bać

po doświadczeniach jakich nie szczędzi
codzienne życie a raczej ersatz
zostaje szukać pociechy w wierszach
do których wstępu nie mają święci

skąd przychodzimy dokąd idziemy
sens pytań dzisiaj sam się przekreślił
sami nie wiemy kim dziś jesteśmy
kim już byliśmy a kim będziemy

aż wstyd się przyznać do współudziału
w powstaniu tego co dookoła
można jedynie na puszczy wołać
i zbijać bąki miast kapitału

bo to co po nas tutaj zostanie
nie znajdzie miary i zadziwienia
gdy wyobraźni nikt nie docenia
chlebem powszednim już wkrótce kamień