Na Pęksowym Brzyzku
Dodane przez Janusz dnia 18.09.2016 21:47
Odgłos cichych rozmów miesza się
ze szmerem fleszy i terkotaniem kamer
żywi wypatrują cieni wielkich nieobecnych
mokną pomarszczone ze starości
drewniane figurki Jezusików Frasobliwych
trójkątne daszki nie chronią przed deszczem
Gaździna mówi: w każdą zaduszkową noc
wszyscy umarli wstają z grobów
przygrywają na gęślikach smętne
sabałowe nuty i podśpiewują
góralu wracaj do hal
z gór bliżej do nieba niż z Czikago
Bo w tych lasach świerkowych
pełnych poziomek i jagód
najlepiej odpoczywają obolałe stopy
przed kolejną pogonią za dutkami
i wędrówką szlakiem ostatnim do nieba