sonet niepotrzebnych
Dodane przez kaem dnia 04.09.2016 11:15
spacerując po parku nie ma na czym usiąść
za wspomnieniem ławeczki bezskutecznie zerkam
kiedy ciało zmęczone dyskutuje z duszą
gdzie spocząć nogi bolą myśli grają w berka

wymiecione alejki liści mniej na drzewach
nie przerywa roboty wiatr cieć doskonały
ptaki hen gdzieś wysoko lecz żaden nie śpiewa
i nie pyta komu te ławki przeszkadzały

ale one nie wiedzą nie wiedzą nic o tym
że w ramach dobrej zmiany należy usuwać
źródła zwątpień tak żeby emeryckie ploty

nie zaczęły swobodnie nad ławkami fruwać
bo tym którzy już kończą swój życiowy wyścig
tylko stać i podziwiać opadanie liści