krioterapia
Dodane przez Janusz dnia 03.09.2016 12:59
wyprowadziłem się do pustego garażu
woda i światło niezdatne do użytku
temperatura ostatecznie się zepsuła
przez szczelinę zagląda ciekawy księżyc
u wejścia jakaś dobra duszyczka
położyła wiązankę o zapachu mrozu
po lodowatym betonie ślizga się bez wdzięku
chropawa poezja
przed chwilą z kanału wylazł szczur
powiedział napisz wiersz prawdziwy
żeby było dużo ptaków kwiatów i słońce
bo wiem że tak naprawdę jest
nie rozumie że naprawdę jest tylko zimny garaż
i wilgotny cuchnący kanał
ale obiecałem może wyjdzie z tego jakaś
gładka poezja