Roztkliwianie się nad słowem
Dodane przez Wierszopis dnia 09.08.2016 16:32
Hannibal ante portas - proroctwo wygłaszane
po dziesiątej kawie.
Kofeina we krwi poprawia optykę,
doskonale widać ukryte.

Przed niepowołanym, złym
spojrzeniem. Magów, czarownic,
służb publicznych.

Te ostatnie polują na litery
prawa, z zapamiętaniem. Wróżbici
schowani w szafach, pomiędzy trupami, mają to
za nic.

Pieszcząc wyrazy spragnionym językiem,
tak aby uszczknąć jak najwięcej
przydechu, zanim ulecą.

Niewierne a jednak kochane
do ostatniego momentu, później już tylko
wieczność/wietrzność.

I tak dalej.