Kadisz za nieumarłych
Dodane przez Wierszopis dnia 12.07.2016 11:47
Nie jestem drzewem,
skazany na pamięć w garściach zaciskam
proch. Z którego już nie powstanę.

Pielęgnuję słowa,
nawet jeśli bez znaczenia,
jednak składam je na czołach,
umęczonych.

Pot wrzyna się pod skórę,
krąży w krwiobiegu.
Wypluwam sól, na ofiarę, ziemia
przesiąka. Na wylot.

Jestem drzewem,
schnę nieprzerwanie.