real
Dodane przez kaem dnia 10.07.2016 07:57
wyrzuceni z własnych gniazd
z małych wsi i z dużych miast
bezrobotni i bezdomni beznadziejni
nauczeni tylko śnić
o tym jak z dnia na dzień żyć
by w niedziele do kościołów krokiem chwiejnym

rozwieszeni pośród nas
darmo chwytający czas
i nieważne że na zgiętych wciąż kolanach
piszą swoje życia chcąc
żeby uznać je za błąd
żeby wina była światu przypisana

nie objęci żadną z ram
będą przypominać nam
że są wrzodem który nie chce się zagoić
nie śpią ale im się śni
że do końca swoich dni
wyrzutami będą wszystkich niepokoić

czy to wybór czy to los
nikt nie przyzna się a głos
choć krzyczany jednak grzęźnie gdzieś w przełyku
zbieg okoliczności czy
świadomie wybrany byt
w kraju w którym roi się od nieszczęśników