dziury w całym
Dodane przez adaszewski dnia 15.06.2016 07:14
1. "Wiedeński high live"

Nie po to ludzie mają imiona, żeby
łatwiej było o nich opowiadać.

Wiem, że nie jednemu blondynowi
Siwy, nie jednemu trupowi Marcin
i nie jednemu poecie Jakobe Mansztajn
ale wścibskie oko w trójkątnej oprawie
może dopatrzeć się w końcu, który jest który.

Na pytanie, kto mnie podpierdolił
a takie pytanie Siwy zada na pewno
padnie szczera i wyczerpująca odpowiedź
nie każdy przecież chroni swoje źródła.

Z drugiej strony, po coś są imiona
lepiej ich używać, niż tego dociekać.

2. "Studium przypadku"

Nie po to ludzie mają imiona, aby
je zatajać, to pachnie wyniosłością.

Jeden "Dariusz" to zdecydowanie za mało.
Późnym mansztajnem, którego boli cały
masztajn nie da się załatwić sprawy.
Wścibskie Oko nie po to nadawało
imiona i precyzowało daty, aby

wykpić się byle określeniem: "któregoś
dnia" albo refrenem: "umarł nam synek". Trzeba
sprawę przedstawić możliwie szczegółowo
komu, kiedy, z jakiego powodu, w jakim

celu. Z drugiej strony głuche milczenie
czyim jest pomysłem? Gdańskich poetów?