Anna Kamieńska „Wiersze przemilczane”
Dodane przez adaszewski dnia 11.05.2016 04:51
Jutro - oby nie padało! -
nasączę reeboki dezodorantem
do butów, założę plecak, wyjdę
z domu i przed furtką, jak zwykle
podglądany przez sąsiadkę
przypnę do nadgarstków paski
od kijków. Pójdę. Poczuję pracę
mięśni klatki piersiowej i brzusznych
fragment Ewangelii, który
czytałem przed nasączeniem reeboków
dezodorantem do butów będzie
kołatał mi się po głowie jak kulka
w bilardzie... Ktoś jeszcze pamięta bilard?
I że nie było teleranka?
Pomyślę też o przemijaniu.