pamięć
Dodane przez Sphinx dnia 09.04.2016 09:41

bazie kotki nad Wisłą w Wielknocną niedzielę,
których szukałem, trzymając ojca za rękę, to esencja
mojego dzieciństwa

korzenie, które wypuściły nowe pędy
choć tamte słowa zwiędły, jak szypułki ostatnich
truskawek

w pamięci patyków zdań, dziś wypowiadanych szeptem
nad porośniętym mchem
cmentarnym kamieniem

odrywam darń, by osłonić od wiatru
ostatnie kilka liter
lepiej by zdmuchnął ostatnie cyfry

które ostrymi kantami, wbijają się w ciało
zostawiają blizny, pamięć rozdrapuje
wciąż od nowa

każdego marca, jestem coraz bardziej nagi i bosy
jak pątnik, który boi się cmentarzy
chociaż musi tam pójść, by dać się ubiczować

klnę, klnę się na Boga że miałem mu powiedzieć!
przeklinam tę datę, odklejam trójkę z tarczy zegara
tykającego moją pamięcią

upijam się, przekładając między palcami
srebrną monetę
pytam się siebie - czy to ten trzydziesty?

a potem przychodzi ona, dziewczyna z dzieciństwa
niewinna i pachnąca bzem, czysta jak....
ją też kochałem szczerze

tamte serca wycięte w korze
przebite strzałą
dwa stały się jednym

zapłakało drzewo lepkimi łzami

bazie kotki nad Wisłą, już dawno uschły
wraz ze skoszoną trawą pod domem
zwiędły w mojej pamięci

jak szypułki ostatnich truskawek
i słowa, których zabrakło
odwagi by zatrzymać tamten pociąg

coż zostało z tamtych dni?
moja pamięć utrwalona w niepamięci
przecież nie chcę wracać do tamtej nocy

gdy wiatr ustał po tym, jak zdmuchnął świecy
wątły płomień
a pamięć zastukała w wieko trumny

bazie kotki nad Wisłą, znowu zakwitły
zebrałem kilka i włożyłem do szkatułki
kiedyś ktoś je rozsypie nad moją kupką ziemi

gdzieś pod niebem mojego Torunia

zostanie pamięć
mój Boże - aż tyle?

Przemek Trenk