Cokoły
Dodane przez Hardy dnia 28.03.2016 15:33
Stały na polskiej ziemi Franciszki,
Bismarcki i Mikołaje.
Spadły z cokołów jak stare fiszki.
Potem "Dziadka" plemię
zaludniło nowymi figurami
ojczystą piękną ziemię.
O "drugiej światówce" nie wspomnę.
Wiadomo. Nawet Kopernik,
jaką miał wtedy tablicę, przypomnę.
W kolejności na Dżugaszwilego modłę
pomniki były w modzie.
Człek człeka pytał - do kogo się modlę?
Wczoraj nowe figury dali potomnym,
wyrastały jak grzyby po deszczu.
- Jezus! Karol! - echo niosło ogromne.
Fałszywe pomniki ktoś dzisiaj chce stawiać,
dzieje "S" pozmieniać, dmuchając w swe dudy.
Sądzi, że minione tak łatwo poprawiać?
Historii koło się toczy.
Raz jednych, a raz drugich
na cokół pomnika wtoczy.
Cokół to jest miejsce niepewne.
Woda w Wiśle przepłynie i...
figury się zmienią. To pewne.